Przejdź do głównej zawartości

Polihymnia, czyli Piękności poezyi autorów tegoczesnych dla miłośników literatury polskiéy.

Polihymnia, czyli Piękności poezyi autorów tegoczesnych dla miłośników literatury polskiéy. T. 5 / wydane przez Jana Juliana Szczepańskiego. Lwów : wyciśnięto u Piotra Pillera, 1827.

Alexander Pope – Oda do muzyki


Polihymnia to jedna z dziewięciu muz greckich. Muza sakralnej pieśni chóralnej, a jej imię pochodzi od greckiego słowa "polyhymnos," co oznacza "bogaty w hymny" lub "mający wiele pieśni. Słowo "Polihymnia" może być używane w tytułach dzieł literackich, artystycznych lub muzycznych. Tak jest w przypadku dzieła, które dziś prezentujemy.
 
 "Polihymnia" została wydana w sześciu tomach w latach 1827-1828. Wydawcą tej antologii był Jan Julian Szczepański polski pedagog i działacz propagujący polskość. W środowisku lwowskim pierwszej połowy XIX wieku Szczepański znany był jako wydawca podręczników szkolnych i czytanek. Miał na swym koncie wydawnictwa z wielu dziedzin jednak jego największym sukcesem wydawniczym była "Polihymnia", prezentująca szeroką panoramę współczesnej poezji polskiej.
Antologia Szczepańskiego została przyjęta z ogromnym entuzjazmem i znajdowała się praktycznie w każdym domu. W znacznym stopniu przyczyniła się do popularyzacji wiedzy o najwybitniejszych poetach wśród szerszego grona odbiorców.
Żadna z późniejszych antologii nie osiągnęła takiego sukcesu ani nie miała takiej wartości, zwłaszcza że była odpowiednio dostosowana do ducha czasu. Zyskała ogromne uznanie, głównie dlatego, że była tak różnorodna, co idealnie odzwierciedlało gusta literackiej publiczności i twórców ze Lwowa. Już przed jej oficjalnym wydaniem w 1827 roku, zyskała ona pochlebne recenzje, zarówno od krytyków, jak i od czytelników. Gazeta Polska wyraziła szczególne uznanie, podkreślając przede wszystkim jej wartość edukacyjną i informacyjną
 
Tom 5. "Polihymni"  to Wybór przekładów i naśladowań różnych autorów. 
 
 

 
Pienia Liryczne Fryderyka Szyllera.
 
"Polihymnia" została wydrukowana w słynnej Drukarni Pillera we Lwowie.  Była to pierwsza drukarnia w tym pięknym mieście. Została założona przez Antoniego Pillera w 1772 roku.Wielką rolę w rozwoju firmy odegrała żona Antoniego – Józefa, która po śmierci męża zarządzała drukarnią pod nazwą „Wdowa Józefa Pillerowa, Ces(arsko) Król(ewska) Gubern(ialna) typogr(afka)". Następnie zakład przejęli kolejni spadkobiercy rodziny Pillerów. Wydawali m.in. polskie gazety, książki naukowe, literaturę piękną i religijną. Ich drukarnia była jednym z miejsc, gdzie drukowano ważne dzieła literackie i naukowe tamtego okresu i miała istotną rolę w rozwoju kultury i edukacji polskiej w Galicji. Działała w okresie, gdy obszar ten był częścią Austro-Węgier, i wspierała rozwijające się polskie życie kulturalne. 
 
 
List Julii do Owidiusza
 


 

 
 
Źródła:
  1. https://sjp.pwn.pl/sjp/Polihymnia;2503914
  2. http://projekty.wimbp.rzeszow.pl/przeszlosc/zdjecia/dokumenty/829.pdf
  3.  https://wydawnictwo.ignatianum.edu.pl/sites/wydawnictwo/files/publikacje_pdf/dziedzictwo_kresow_nauka.pdf 
  4. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ad_Piller-Neumanna

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lot do bieguna północnego

Lot do bieguna północnego : biała śmierć / Roald Amundsen, Warszawa, [1926].   Roald Amundsen Roald znaczy po norwesku „wspaniały”. Podróżnik i odkrywca w pełni dowiódł słuszności swojego imienia. Imieniem wybitnego polarnika nazwano wiele obiektów geograficznych, stacji badawczych, statków, a także krater księżycowy i asteroidę, a w Polsce został patronem szkoły podstawowej w Skroniowie (woj. świętokrzyskie).  Jeśli komuś doskwierają lipcowe upały, to zapraszam na biegun północny!  Jest rok 1925. Roald Amundsen, pierwszy zdobywca bieguna południowego, amerykański polarnik Lincoln Ellsworth oraz Hjalmar Riiser-Larsen norweski pilot i polarnik podejmują niezwykle ryzykowną wyprawę. O tej wyprawie jest właśnie ta książka. Po latach wspaniałych odkryć polarnych na początku XX wieku, okupionych wyzwaniami, cierpieniem a nawet śmiercią, entuzjazm podróżników chwilowo opadł, zwłaszcza, że świat pogrążył się w wojnie światowej. Podobnie Amundsen musiał zawiesić swoje plany. Wcze...

Baśń a dziecko

  Baśń a dziecko : dla wychowawców, opiekunów, rodziców, kierowników bibljotek, czytelni i zakładów dziecięcych / Wiktor Błażejewicz. - Warszawa : [wydawca nieznany], 1930.     "Opowiadajmy im [dzieciom]   baśnie i historyjki. By zrobić dzieciom przyjemność. By obudzić choć na godzinę te wzruszenia i przeżycia, z któremi jest dziecku dobrze, spokojnie. By wywołać ten stan psychiczny, kiedy dziecko uniezależnia się od szarego otoczenia, kiedy przenosi się w krainę słońca i pogody i jest sobą, ujawnia swe dodatnie i ujemne nawyki, strony charakteru. A to daje możność poznawać dziecko. By zbliżyć dziecko do książki. By wreszcie zbliżyć je do siebie. Bez tego współpraca z dzieckiem jest niemożliwa”.  Tak pisał Wiktor Błażejewicz w czwartym numerze czasopisma Wychowanie Przedszkolne z 1930 roku w artykule   „Opowiadajmy baśnie”.  Swoją myśl polski badacz rozwinął w wydanej w 1930 roku książce „Baśń a dziecko. Dla wychowawców, opiekunów, kierownikó...

O języku uczniowskim w latach 30-tych XX wieku.

Wilno, Państwowe Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej, uczennice z nauczycielką francuskiego [nie po 1932]. (koloryzowane)