Przejdź do głównej zawartości

M. Arcta słownik ilustrowany języka polskiego

 Michał Arct, Słownik ilustrowany języka polskiego, Wydawnictwo M. Arcta, Warszawa, 1925.

 


 W jednym z odcinków serii Kupiliśmy sobie zamek (Escape to the Chateau - Brytyjski inżynier Dick Strawbridge i jego żona Angel kupują zniszczony francuski zamek, remontują i przywracają do życia okazałą budowlę i jej otoczenie) zainteresowało mnie przedziwne urządzenie, za pomocą którego para śmiałków pozyskiwała olejek z rosnącego wokół zamku eukaliptusa – alembik, czyli destylator.  Przyznam, że nie spotkałam się wcześniej z tą nazwą. Ale po co mamy Internet?!  W wyszukiwarce moją uwagę przykuła ilustracja z polskiego słownika.

 


 Źródłem okazał się Słownik ilustrowany języka polskiego Michała Arcta. W słowniku Arcta obok ilustracji – wyjaśnienie (pisownia oryginalna) – z arabskiego przyrząd do dystylacji płynów (figura) przenośnie przepuścić coś przez Alembik – brać pod ścisłą krytykę, pod roztrząsanie. 

To jedno spośród 75.000 haseł ze „Słownika ilustrowanego języka polskiego” - dzieła życia Michała Arcta.

 

Michał Arct – księgarz, wydawca i popularyzator czytelnictwa. Urodzony w 1840 roku w Lublinie, po maturze rozpoczął praktykę w księgarni stryja Stanisława Arcta (to on prowadził w Lublinie m. innymi wypożyczalnię książek, w czasach po powstaniu listopadowym, kiedy to w Warszawie nie było prawie  żadnej biblioteki publicznej o szerszym dostępnie dla społeczeństwa). Pod koniec XIX Michał Arct rozszerza działalność na Warszawę. W 1901 roku otwiera drukarnię i zaczyna publikować tanie serie wydawnicze. Zainicjował m.in. serię słowników, których był współautorem. Pisała dla niego Maria Konopnicka, Artur Oppman, to z inspiracji Arcta powstawały książki dla dzieci i młodzieży.
Po powstaniu styczniowym nastąpiło  apogeum rusyfikacji, w urzędach i szkołach język polski był zakazany, w Królestwie Polskim i Galicji analfabeci stanowili 80 procent społeczeństwa. W tych okolicznościach Michał Arct w ciągu 5 lat rozpoczął wydawanie podręczników do nauczania w szkołach elementarnych i  średnich, w ciągu 40 lat osiąga 3 miliony nakładu. To była jego walka z cenzurą, rusyfikacją i analfabetyzmem.


W swoim znaku wydawniczym, umieścił złotą jabłoń i motto swojego życia „Prawdą a pracą”.
Serie wydawnicze Arcta docierały do różnych grup odbiorców przez co popularyzowały naukę, upowszechniały wiedzę. Opublikował szereg tomów dotyczących zasad psychologii i pedagogiki, zarówno autorstwa polskich specjalistów, jak i tłumaczenia prac obcojęzycznych.
 

W 1916 wydaje Słownik ilustrowany języka polskiego. Zajrzyjmy do niego, przekonajmy się jak bogaty był, i jest nasz język. Czy ktoś powiedziałby dziś na emancypantkę Saint-Simonistka czy Symplak na człowieka prostego, bez nauki, nieokrzesanego, Uszacić – ubrać w szaty, Wdyszeć – westchnąć.
Westchnijmy więc do starej polszczyzny, z pomocą przyjdą nam też ilustracje.



 
 
 
 
Źródła:

Edyta Poźniak, Andrzej Sowa, Bohaterowie trzech zaborów. Michał Arct i synowie. Dostępny w WWW:https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/2190273,Michal-Arct-i-synowie [dostęp 12.05.2023 r.]

Michał Arct (1840-1916) – nestor księgarstwa polskiego. Dostępny w WWW:https://www.dladziedzictwa.org/2021/12/31/michal-arct-1840-1916-nestor-ksiegarstwa-polskiego/ [dostęp 12.05.2023 r.]
 
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lot do bieguna północnego

Lot do bieguna północnego : biała śmierć / Roald Amundsen, Warszawa, [1926].   Roald Amundsen Roald znaczy po norwesku „wspaniały”. Podróżnik i odkrywca w pełni dowiódł słuszności swojego imienia. Imieniem wybitnego polarnika nazwano wiele obiektów geograficznych, stacji badawczych, statków, a także krater księżycowy i asteroidę, a w Polsce został patronem szkoły podstawowej w Skroniowie (woj. świętokrzyskie).  Jeśli komuś doskwierają lipcowe upały, to zapraszam na biegun północny!  Jest rok 1925. Roald Amundsen, pierwszy zdobywca bieguna południowego, amerykański polarnik Lincoln Ellsworth oraz Hjalmar Riiser-Larsen norweski pilot i polarnik podejmują niezwykle ryzykowną wyprawę. O tej wyprawie jest właśnie ta książka. Po latach wspaniałych odkryć polarnych na początku XX wieku, okupionych wyzwaniami, cierpieniem a nawet śmiercią, entuzjazm podróżników chwilowo opadł, zwłaszcza, że świat pogrążył się w wojnie światowej. Podobnie Amundsen musiał zawiesić swoje plany. Wcze...

Baśń a dziecko

  Baśń a dziecko : dla wychowawców, opiekunów, rodziców, kierowników bibljotek, czytelni i zakładów dziecięcych / Wiktor Błażejewicz. - Warszawa : [wydawca nieznany], 1930.     "Opowiadajmy im [dzieciom]   baśnie i historyjki. By zrobić dzieciom przyjemność. By obudzić choć na godzinę te wzruszenia i przeżycia, z któremi jest dziecku dobrze, spokojnie. By wywołać ten stan psychiczny, kiedy dziecko uniezależnia się od szarego otoczenia, kiedy przenosi się w krainę słońca i pogody i jest sobą, ujawnia swe dodatnie i ujemne nawyki, strony charakteru. A to daje możność poznawać dziecko. By zbliżyć dziecko do książki. By wreszcie zbliżyć je do siebie. Bez tego współpraca z dzieckiem jest niemożliwa”.  Tak pisał Wiktor Błażejewicz w czwartym numerze czasopisma Wychowanie Przedszkolne z 1930 roku w artykule   „Opowiadajmy baśnie”.  Swoją myśl polski badacz rozwinął w wydanej w 1930 roku książce „Baśń a dziecko. Dla wychowawców, opiekunów, kierownikó...

O języku uczniowskim w latach 30-tych XX wieku.

Wilno, Państwowe Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej, uczennice z nauczycielką francuskiego [nie po 1932]. (koloryzowane)