Przejdź do głównej zawartości

Życie polskie w dawnych wiekach

Władysław Łoziński. Życie polskie w dawnych wiekach.  Altenberg - Gubrynowicz & Syn. Lwów 1921.

To książka dla tych, którzy w historii szukają nie tylko bitew i wielkiej polityki, ale chcą się dowiedzieć jak wyglądało w przeszłości życie codzienne zwykłych ludzi. 


 

Książka ukazała się po raz pierwszy w 1907 roku i z miejsca stała się bestsellerem. W naszych zbiorach posiadamy wydanie czwarte przejrzane i uzupełnione w dziale ilustracyjnym przez Mieczysława Tretera. 

Autor opisuje życie szlachty i magnaterii w XVI-XVIII w. To pierwszy w naszej literaturze historycznej syntetyczny opis staropolskich obyczajów szlacheckich. Książka Łozińskiego to prawdziwa podróż w czasie do epoki bohaterów Trylogii Sienkiewicza.  Pokazuje życie codzienne magnaterii i szlachty. Opisuje Sarmatów w domu, w podróży, w czasie uczty. Pisze o tym, co się wówczas podobało, w co się ubierano, co jedzono, co pito, w jaki sposób spędzano czas wolny, jak traktowano kobiety.

  
 
Jednym z bardziej interesujących rozdziałów jest ten poświęcony dworkom szlacheckim. Łoziński podkreśla w nim, że dwory były symbolami polskości i sielskości. Ukazuje takie cechy kultury sarmackiej jak  przynależność do ziemi oraz szacunek dla przeszłości. Fundamentem społeczności szlacheckiej była rodzina, w której pielęgnowano pamięć o przodkach. Dlatego podstawą edukacji szlachcica była wiedza o historii rodu, znajomość herbu i koligacji między rodami.
Ziemiańskie dworki i szlacheckie dwory to polskie dziedzictwo. Były nie tylko siedzibami szlachty, ale stanowiły miejsce regionalnej kultury i tradycji. Niszczone i dewastowane w czasach, które im nie sprzyjały. 
Przed drugą wojną światową na terytorium Polski znajdowało się około 15 tys. dworów. Tylko część z nich istnieje do dzisiaj.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lot do bieguna północnego

Lot do bieguna północnego : biała śmierć / Roald Amundsen, Warszawa, [1926].   Roald Amundsen Roald znaczy po norwesku „wspaniały”. Podróżnik i odkrywca w pełni dowiódł słuszności swojego imienia. Imieniem wybitnego polarnika nazwano wiele obiektów geograficznych, stacji badawczych, statków, a także krater księżycowy i asteroidę, a w Polsce został patronem szkoły podstawowej w Skroniowie (woj. świętokrzyskie).  Jeśli komuś doskwierają lipcowe upały, to zapraszam na biegun północny!  Jest rok 1925. Roald Amundsen, pierwszy zdobywca bieguna południowego, amerykański polarnik Lincoln Ellsworth oraz Hjalmar Riiser-Larsen norweski pilot i polarnik podejmują niezwykle ryzykowną wyprawę. O tej wyprawie jest właśnie ta książka. Po latach wspaniałych odkryć polarnych na początku XX wieku, okupionych wyzwaniami, cierpieniem a nawet śmiercią, entuzjazm podróżników chwilowo opadł, zwłaszcza, że świat pogrążył się w wojnie światowej. Podobnie Amundsen musiał zawiesić swoje plany. Wcze...

Baśń a dziecko

  Baśń a dziecko : dla wychowawców, opiekunów, rodziców, kierowników bibljotek, czytelni i zakładów dziecięcych / Wiktor Błażejewicz. - Warszawa : [wydawca nieznany], 1930.     "Opowiadajmy im [dzieciom]   baśnie i historyjki. By zrobić dzieciom przyjemność. By obudzić choć na godzinę te wzruszenia i przeżycia, z któremi jest dziecku dobrze, spokojnie. By wywołać ten stan psychiczny, kiedy dziecko uniezależnia się od szarego otoczenia, kiedy przenosi się w krainę słońca i pogody i jest sobą, ujawnia swe dodatnie i ujemne nawyki, strony charakteru. A to daje możność poznawać dziecko. By zbliżyć dziecko do książki. By wreszcie zbliżyć je do siebie. Bez tego współpraca z dzieckiem jest niemożliwa”.  Tak pisał Wiktor Błażejewicz w czwartym numerze czasopisma Wychowanie Przedszkolne z 1930 roku w artykule   „Opowiadajmy baśnie”.  Swoją myśl polski badacz rozwinął w wydanej w 1930 roku książce „Baśń a dziecko. Dla wychowawców, opiekunów, kierownikó...

O języku uczniowskim w latach 30-tych XX wieku.

Wilno, Państwowe Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej, uczennice z nauczycielką francuskiego [nie po 1932]. (koloryzowane)