Przejdź do głównej zawartości

Przepisy dla nauczycieli dających naukę początkowego czytania

 

Jest to dzieło uważane za pierwszą polską pracę metodyczną w nauczaniu początkowym.  Autor, Konstanty Wolski, jako ceniony pedagog, został powołany w 1808 roku na członka Izby Edukacji Publicznej, naczelnego organu administracji publicznej, do spraw nauki, oświaty i wychowania. Objął tam stanowisko dyrektora Redakcji Ksiąg Elementarnych instytucji, która kontynuowała działalność Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych. Izba Edukacyjna zwróciła się do niego z oficjalną prośbą, aby przygotował nowoczesny elementarz oraz instrukcję zawierającą wskazówki metodyczne dla nauczycieli nauczania początkowego. Wolski, przyjąwszy propozycję, pracował nad elementarzem w latach 1808–1810. W powstałym podręczniku autor dostosowywał zawartość elementarza do percepcji i poziomu umysłowego uczniów. Wiedzę przekazywał w sposób prosty i klarowny tak, aby była ona łatwa do przyswojenia. Elementarz Wolskiego został opracowany na własnej fonetycznej (głoskowej) metodzie nauki czytania. Po zatwierdzeniu przez Izbę Edukacyjną wszedł do użytku we wszystkich szkołach elementarnych Księstwa Warszawskiego, a także na terenie byłej Galicji Zachodniej. Odniósł ogromny sukces i był 8-krotnie wydawany w latach 1811–1825. 

Wraz z elementarzem opublikowano również poradnik dla nauczycieli – "Przepisy dla nauczycieli dających naukę początkowego czytania", który wprowadzał ich w zagadnienia, nowej wówczas, analityczno-syntetycznej metody nauczania.    

Autor poradnika wypełnił swoje zadanie w sposób pełen zaangażowania i pasji. Z każdej strony książki wyziera troska o wychowanka, szacunek i miłość do niego. Jest wyraźnie widoczne, że autorowi zależy na rozwoju wychowanków. Zaleca on nauczycielom, aby z troską pochylali się nad uczniami powierzonymi ich opiece. 
Oto fragment rozmowy jaką autor proponuje przeprowadzić z uczniami na pierwszych zajęciach w pierwszej klasie: 

„ ROZMOWA PIERWSZA

Zaczęcie szkoły – O Zabawach dziecinnych i jak one są miłe po pracy.

Nauczyciel: Witam was moje dziatki kochane – Czuję radość iakąś i pociechę gdy was tu zgromadzone oglądam, i kontent iestem niezmiernie, że z wami bawić się będę – A wy też czy z tego kontente iesteście, że was tu Rodzice  przysłali – ( Tu z twarzy każdego miarkować będzie iego ochotę, obojętność albo posępność ; i stosownie do układu umysłu każdego, słów kilka z nim pomówi, i zada mu niejakie pytania…)”




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lot do bieguna północnego

Lot do bieguna północnego : biała śmierć / Roald Amundsen, Warszawa, [1926].   Roald Amundsen Roald znaczy po norwesku „wspaniały”. Podróżnik i odkrywca w pełni dowiódł słuszności swojego imienia. Imieniem wybitnego polarnika nazwano wiele obiektów geograficznych, stacji badawczych, statków, a także krater księżycowy i asteroidę, a w Polsce został patronem szkoły podstawowej w Skroniowie (woj. świętokrzyskie).  Jeśli komuś doskwierają lipcowe upały, to zapraszam na biegun północny!  Jest rok 1925. Roald Amundsen, pierwszy zdobywca bieguna południowego, amerykański polarnik Lincoln Ellsworth oraz Hjalmar Riiser-Larsen norweski pilot i polarnik podejmują niezwykle ryzykowną wyprawę. O tej wyprawie jest właśnie ta książka. Po latach wspaniałych odkryć polarnych na początku XX wieku, okupionych wyzwaniami, cierpieniem a nawet śmiercią, entuzjazm podróżników chwilowo opadł, zwłaszcza, że świat pogrążył się w wojnie światowej. Podobnie Amundsen musiał zawiesić swoje plany. Wcze...

Baśń a dziecko

  Baśń a dziecko : dla wychowawców, opiekunów, rodziców, kierowników bibljotek, czytelni i zakładów dziecięcych / Wiktor Błażejewicz. - Warszawa : [wydawca nieznany], 1930.     "Opowiadajmy im [dzieciom]   baśnie i historyjki. By zrobić dzieciom przyjemność. By obudzić choć na godzinę te wzruszenia i przeżycia, z któremi jest dziecku dobrze, spokojnie. By wywołać ten stan psychiczny, kiedy dziecko uniezależnia się od szarego otoczenia, kiedy przenosi się w krainę słońca i pogody i jest sobą, ujawnia swe dodatnie i ujemne nawyki, strony charakteru. A to daje możność poznawać dziecko. By zbliżyć dziecko do książki. By wreszcie zbliżyć je do siebie. Bez tego współpraca z dzieckiem jest niemożliwa”.  Tak pisał Wiktor Błażejewicz w czwartym numerze czasopisma Wychowanie Przedszkolne z 1930 roku w artykule   „Opowiadajmy baśnie”.  Swoją myśl polski badacz rozwinął w wydanej w 1930 roku książce „Baśń a dziecko. Dla wychowawców, opiekunów, kierownikó...

O języku uczniowskim w latach 30-tych XX wieku.

Wilno, Państwowe Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej, uczennice z nauczycielką francuskiego [nie po 1932]. (koloryzowane)