Przejdź do głównej zawartości

Podróż naturalisty

 

 

 „Okręt królewski „Beagle”, bryg o dziesięciu działach pod dowództwem kapitana Roberta FitzRoya, dwukrotnie zawrócony z drogi przez gwałtowne burze południowo-zachodnie, wypłynął w dniu 27 grudnia 1831 r. z Devonport […]. Dnia 6 stycznia przybyliśmy do Teneriffy, nie wolno nam było jednak wylądować, byśmy  nie przywlekli ze sobą cholery. Następnego poranka widzieliśmy słońce, wschodzące spoza poszarpanych wzgórz Gran Canaria. Był to jeden z wielu zachwycających dni, których nigdy nie zapomnę…”

 W ten sposób Karol Darwin rozpoczyna swój dziennik z pięcioletniej podróży dookoła świata, której celem miało być sporządzenie dokładnych map wybrzeży Ameryki Południowej. Darwin został poproszony o bycie okrętowym przyrodnikiem. Miał też dotrzymywać towarzystwa kapitanowi. Obawiano się bowiem, że porywczy kapitan może źle znosić długotrwały rejs bez kontaktów z wykształconym człowiekiem z własnej sfery. Wyruszając w podróż Darwin był młodym, zaledwie dwudziestodwuletnim absolwentem Cambridge, który później okaże się jednym z najwybitniejszych uczonych w historii ludzkości, a efektem jego wyprawy będzie sformułowanie teorii ewolucji. Wraz z załogą okrętu Jego Królewskiej Mości „Beagle”, Darwin odwiedził m. in. Wyspy Zielonego Przylądka, Amerykę Południową, Tahiti, Nową Zelandię i Australię. Dziennik czyta się jak powieść podróżniczą, Darwin opisuje swoje przygody i znaleziska w sposób szczegółowy, ale fascynujący. Opowiada o pięknie przyrody na nieznanych lądach, ale obserwuje również ludzi i ich zachowanie. Przykładowo, potępia niewolnictwo, z którym się zetknął w Brazylii. Po ukazaniu się w wiktoriańskiej Anglii, książka okazała się bestselerem. Zachęcam Państwa, abyście zakrzyknęli: Ahoj przygodo! i zagłębili się w lekturę „Dziennika" Darwina. Mamy do Państwa dyspozycji pierwsze wydanie tego dzieła w języku polskim wydane w 1887 roku w Wydawnictwie Przeglądu Tygodniowego.

 



 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wesołych Świąt! Magia świątecznej kartki. Pocztówki bożonarodzeniowe w kolekcji Polony.

  [1927-1936]   Czy zaczęliście już pisać kartki świąteczne? Ba, czy jeszcze w ogóle to robicie? Otwieramy szufladę z dawną korespondencją, przeglądamy pocztówki, które otrzymywaliśmy przez lata od rodziny i znajomych, z podróży, z okazji rocznic, no i oczywiście świąt, przywołujemy ludzi i emocje, jakie towarzyszyły nam wtedy.  Zbliża się Boże Narodzenie, podejrzewam, że już tylko nieliczni wyślą pocztówkę z życzeniami Wesołych Świąt, raczej zrobimy to za pomocą mediów społecznościowych, napiszemy maila czy smsa, być może nawet z grafiką. A czy wiecie, jak to się stało że przez wieki ludzie wysyłali sobie karki z życzeniami bożonarodzeniowymi? Skąd wziął się zwyczaj wysyłania pocztówek?   Choć pocztówki znane były już w pierwszej połowie XIX wieku i miały stanowić dodatkowe źródło dochodu dla poczty brytyjskiej, kartka świąteczna jest od nich nieco młodsza. Jej historia zaczyna się w Anglii w latach 40. XIX wieku i wiąże się z osobą sir Henry’ego Cole’a – pierw...

Dzieci ulicy w II Rzeczypospolitej.

W 1933 roku warszawskie Wydawnictwo M. Arcta opublikowało książkę Jana Kuchty „Dziecko włóczęga” . Jest to pozycja o socjologicznym charakterze, poświęcona problemowi dzieci bezdomnych w II Rzeczypospolitej, zjawisku szerokim i trudnym.  Książka nie zawiera ogólnikowych analiz, lecz konkretne sylwetki i obserwacje. Stanowi cenne źródło wiedzy na temat realiów życia dzieci pozostających poza systemem opieki społecznej i edukacyjnej w Polsce międzywojennej.   

Życie studenckie w dawnym Krakowie

 Mieszkania i postępowanie uczniów krakowskich w wiekach dawniejszych / napisał Józef Muczkowski. Kraków, 1842 .